Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia i dynia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia i dynia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 listopada 2009

Zostaw babę w domu i jest placek. Z dynią.


Jak każde dziecko czasem chorowałam. Nie lubiłam leżeć cały dzień pościeli. Gdy tylko słyszałam "nie musisz iść do szkoły" wstępował we mnie nowy duch. Zrywałam się z łóżka, w ciepłych skarpetach rzecz jasna i rzucałam w wir działań. Bo trzeba było zrobić lalkom przemeblowanie i ułożyć kolorami flamastry. Bo czekały piosenki do wpisania w śpiewniku, korale do nawleczenia, niedokończona aplikacja na bluzie. Rozsądna i obowiązkowa rzadko daję sobie taki czas. Kiedy zakatarzona i rozgorączkowana usłyszałam: "kochanie zostań dziś w domu, zrobię ci herbaty". To jakby ktoś rzucił na mnie czar. Założyłam skarpety i ... upiekłam to ciasto.

Przepis znalazłam na blogu Agaty i długo się nie zastanawiałam. Dodałam nieco mniej cukru do ciemnej warstwy i dodatkowo 80g czekolady 80%. A ponieważ miałam za mało sera Philadelphia dodałam sera ricotta.
Jak dotąd nie rozumiałam zachwytu ciastami typu sernikobrownie. Ni to sernik ni to brownie. Cofam wszystko co kiedykolwiek na ten temat powiedziałam. To ciasto skradło moje serce. I jego, jego też.


Ciasto czekoladowe z sernikowo-dyniową warstwą
Przepis z blogu Kuchnia Agaty



Składniki:

-3/4 filiżanki roztopionego masła
-1 filiżanka cukru
-2 jaja
-1/2 filiżanki mąki pszennej
-1/2 filiżanki ciemnego kakao
-2 łyżeczki cynamonu
-kropla esencji waniliowej
-szczypta soli

-220 g kremowego serka Philadelphia
-1 jajo
-1/2 filiżanki cukru
-2 łyżki + 2 łyżeczki mąki pszennej
-2/3 filiżanki zmiksowanej dyni
-1/2 łyżeczki cynamonu
-1/3 łyżeczki mielonego imbiru

Wykonanie:

Masło ubić z cukrem i szczyptą soli na puszystą, białą masę. Ciągle miksując dodać do masy po jednym jajku. W osobnej misce przesiać suche składniki (mąkę, kakao, cynamon). Delikatnie za pomocą łyżki połączyć obie grupy składników.
W drugiej misce zmiksować wszystkie składniki masy serowej.
Niedużą foremkę (użyta przez mnie miała 21x28 cm) wyłożyć pergaminem. Na jej dno wylać 2/3 czekoladowego ciasta, na nie przełożyć całą masę serową, wierzch ozdobić resztą ciemnego ciasta.
Piec w temperaturze 170 oC ok. 40 minut, aż włożony w ciasto patyczek będzie po wyjęciu czysty.

wtorek, 27 października 2009

Zaproszenie do Weekendowej Piekarni # 49 -królewsko-dyniowej




Tuż po wakacjach napisałam do Margot, że chętnie pogospodarzę piekarni. W odpowiedzi otrzymałam: Zapisuję cię na pierwszy wolny termin, 30-31 października. Ha!
Oto doczekałam się. A ponieważ tuż, tuż całkiem okrągłe wydanie, proponuję coś dla naszej Królowej ;-) bez której nie byłoby tego wielkiego wydarzenia. To Ona tydzień w tydzień oznajmia i pisze podsumowania. Podziwiam, bo mi zabrakłoby wytrwałości.
Za oknem szaruga, a mi zbiera się na wspomnienia. Chleb z mojej pierwszej chlebowej książki Bread Bakers Apprentice Petera Reinharta, która od wielu miesięcy leży sobie zapomniana na półce. I jednocześnie korona dla Margot. Co wy na to?


Żytnie korony z słonecznikiem
Sunflour seed rye
żródło BBA
Proporcje na 1 półkilogramowy bochenek:
Ponieważ moja waga zastrajkowała i nie wie czy uda mi się coś z tym zrobić do końca tygodnia podaję w nawiasie część proporcji dla szklankowców, przy czy moja szklanka to 237ml

Poprzedniego dnia przygotowujemy namoczkę i zakwas:
-49 g płynnego, aktywnego zakwasu żytniego około 133% hydracji
-52 g mąki
-18 g wody

Składniki mieszamy i odstawiamy zakwas by dojrzał na 12 godzin. Autor podaje, by zakwas dojrzewał przez 4 godziny, a dalej siedział sobie w lodówce. Potem każe go wyjąć na godzinę przez wyrabianiem właściwego ciasta.

Namoczka:
-80g (2/3 szkl.) mąki żytniej razowej lub żytniej śruty
-60 g wody (3-4 łyżki) w temp. pokojowej

Składniki mieszamy, przykrywamy folią i odkładamy na noc by dojrzały w pokojowej temperaturze.

Ciasto właściwe:
-78 g kwaśnego ciasta (½ szkl.)
-128g (1 szkl.) mąki chlebowej
-5,5g soli (¾ łyżeczki) soli
- 6 g świeżych drożdży (około1/20 tradycyjnej kostki) lub 2g (½ łyżeczki) drożdzy instant
-70 g letniejwody (4-5 łyżek)
-cała namoczka
- 28 g (¼ szklanki) prażonych ziaren słonecznika

W misce mieszamy mąkę, sól, drożdże, dodajemy porwaną na kawałki namoczkę i kwaśne ciasto. Mieszając wlewamy powoli wodę. Kiedy masa będzie jednolita, wykładamy ją na wysypaną mąką stolnicą i wyrabiamy przez około 4 minuty. Ciasto powinno być miękkie, elastyczne, lepkie, ale nie klejące (cokolwiek to znaczy ;-) Nie wolno wyrabiać za długo, bo podobno mąka żytnia czyni ciasto zbyt gumiastym. Dodajemy prażone ziarno słonecznika i wyrabiamy jeszcze przez 2 minuty. Teraz ciasto powinno zdać test membrany, a jego temperatura powinna oscylować pomiędzy 24 a 26 st.C. Im zimniejsze ciasto tym dłuższa fermentacja. Miskę smarujemy oliwą i przekładamy do niej ciasto, przykrywamy folią i zostawiamy na około 90 minut do fermentacji. W tym czasie ciasto powinno podwoić swoją objętość.
Zastanawiam się czy by nie złożyć ciasta po 45 minutach
Wykładamy ciasto na oprószoną mąką stolnicę, starając się nie odgazować go. Formujemy okrągły bochenek. Pozwalamy mu odpocząć przez 5 minut i formujemy korony. To znaczy łokciem robimy w cieście dziurę, a następnie rozszerzamy ją do granic możliwości. Inny sposób mówi, by ciasto położyć na omączonej ścierce i przez środek przeciągnąć jak najwięcej ścierki, tak by dziura nie zarosła podczas wyrastania. Przykrywamy folią i zostawiamy do wyrastania na 60-90 minut (ciasto nie musi całkiem podwóić objętość, a jedynie ją zwiększyć o 50 %).
Piekarnik rozgrzewamy do 250 st. C. Chleb wykładamy na łopatę wysypaną semoliną, nacinamy tak by cztery nacięcia tworzyły kwadrat wpisamy wkoło bochenka. Obniżamy temperaturę do 220 st.c Pieczemy z parą, na kamieniu. Autor mówi, by kilka razy w ciągu pierwszych minut spryskać chleb wodą, ale trzeba to robić bardzo szybko. Po 10 minutach, przekręcamy chleb o 180 st, obniżamy temp. Do 210 st. C i pieczemy kolejne 15-20 minut. Studzimy na kratce.

Upieczone korony w książce BBA wyglądają tak, gdyby moja instrukcja była mało obrazowa.



Tradycyjnie już wypada mi zaproponować drugi przepis. I tym razem coś dla drożdżowców. Aromatyczny wypiek z cudownej książki Maggie Glezer"A blessing of bread", o której nie raz już pisałam. Wspaniale wpisuje się w dobiegający końca Dyniowy Festiwal Bei. No i jak zwykle urzeka nazwą. Przyznaje, że go nie próbowałam. I dla mnie będzie niespodzianką.


Pan de Calabaza
Sefardyjski chleb z dynią
Czas wymagany do produkcji to 5 godzin

Składniki na dwa półkilogramowe bochenki lub 16 bułeczek:
-115 g lub ½ szkl. dyniowego pure
-7 g lub 2i1/4 łyżeczki drożdży instant lub 21g świeżych (dałabym mniej)
- po 1/2 łyżeczki mielonych kardamonu i imbiru
-500g (3 i 3/4 szkla.) mąki chlebowej
-140g lub 2/3 szkl. ciepłej wody
-70g lub 1/3 szklanki cukru
-8g lub 1i1/2 łyżeczki soli
-55g lub ¼ szkl. oleju
-1jajko plus ew. do posmarowania
- ziarna sezamu po posypania

Wykonanie:
Dzień przed pieczeniem przygotowujemy puree z dyni. Obieramy, usuwamy pestki, kroimy na duże kostki i wykładamy na posmarowaną oliwą blachę. Pieczemy w temp. 190 st. C przez 1 godzinę. Potem przepuszczamy przez praskę i zostawiamy na noc na sitku, by pozbyć się jak największej ilości płynu.
Następnego dnia w misce mieszamy niedbale. drożdże, kardamon, imbir z 90g czyli 2/3 szkl. mąki i ciepłą woda. Zostawiamy bez przykrycia na 10-20 minut. Powinny pojawić się pierwsze bąbelki.
Do miski z bąbelkującym zaczynem dodajemy cukier, sól,olej, jajko, dynię, dobrze mieszamy. Dodajemy pozostałą mąkę. Kiedy ciasto przypomina kulę, wykładamy je na stolnicę oprószoną mąką i wyrabiamy. Myślę, że około 6-7 minut. Ciasto powinno być dość twarde, ale dające się łatwo ugniatać, nie powinno się kleić. Miskę po cieście myjemy i namaczamy w gorącej wodzie. Wyrobione ciasto przekładamy do ciepłej miski, przykrywamy folią i zostawiamy do wyrastania na 2-3 godziny. A gdyby tak je dwukrotnie złożyć po każdej godzinie? Ciasto powinno potroić swoją objętość.
Przygotowujemy blachy do pieczenia, wykładamy je pergaminem lub smarujemy olejem. Ciasto dzielimy na dwie część i formujemy dowolne bochenki. Na zdjęciu widnieje chałka typu płaski warkocz z 4 wałków.

Oto instrukcja ( zdjęcie pochodzi z książki):



Czyli ciasto dzielimy na 4 części. Każdą cienko wałkujemy i zwijamy w rulon. Każdy rulon rolujemy dłońmi na stolnicy, tak by powstały równej pod względem długości i grubości cienkie na końcach wałki. Wałki łączymy na jednym końcu. I teraz prawy zewnętrzny wałek unosimy do góry i zaplatamy
nad, potem pod, potem nad kolejnymi wałkami idąc w lewo. Powtarzamy całą operację z wałkiem który teraz jest najbardziej po prawej. Postępujemy tak, aż do zaplecenia całości. Sklejamy koniec.


Każdy inny warkocz tu się sprawdzi.

Bochenki przenosimy na blachę. Przykrywamy folią i zostawiamy do wyrastania na 60-90 minut, aż do potrojenia objętości.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C
Wyrośnięty chleb smarujemy rozkłóconym ze szczyptą soli, Posypujemy sezamem. Pieczemy około 40-45 minut. A bułeczki przez 25 minut. Studzimy na kratce.
Smacznego!
Podobne bułeczki piekłam tu. I tamte bardzo polecam




A ja owszem a ja tak. Dynia raz jeszcze. Zupa

- Poproszę tę małą pomarańczową dynię. I jeszczce kilogram tej zielonej. - wpadłam na targ tuż przed popołudniową pracą.
- A co pani z tej dyni robi? Zupę może? - spytała pani w zgrabnym kaszkieciku
-Zupę, ciasto, kopytka, zapiekanki. Co pani sobie tylko wymyśli - gotowa byłam dalej wyliczać, lecz spieszyłam się do tych w poczekalni.
-Zupę to tak! - wtrąciła pani w wełnianym kapelutku
- No właśnie zupę, jak pani robi? - ciągnęła ta w kaszkieciku
-Różnie, niech pani eksperymentuje. Ja robię czasami orientalnie, na ostro. Można też zwyczajnie z porem z ziemniakami, cebulą.
-Z cebulą! - wtrąciła znowu ta w kapelutku - Z ziemniakami to nie. - zakończyła tonem nieznoszącym sprzeciwu.
A wy jak robicie swoją dyniową zupę?

Szybka zupa z dyni
-500 g dyni
-2 ziemniaki
-litr bulionu warzywnego
-łyżka oliwy
-sól, pieprz
-imbir, goździki, czosnek, chili, cynamon, kardamon do smaku
Gotujemy obrane, pokrojone warzywa w wywarze do miękkości. Miksujemy. Przyprawy podgrzewamy na oliwie, aż zaczną mocno pachnieć. Dodajemy. I jemy!

poniedziałek, 1 czerwca 2009

Pójdziemy razem na targ

Poszukaj płóciennych toreb. Pójdziemy razem na targ. Kupimy bakłażana, mąki u pani, kilka jajek "od krzywonóżki". Może znajdziemy coś ciekawego u dziwnego pana, co wygląda jak stary hippis. Poszwędamy się wśród straganów. Na koniec zajrzymy do orientalnego sklepiku na tyłach. I poszperamy w hali, na stoisku z gospodarstwem domowym. Poczujemy się jak w południowej Francji. A na obiad zrobię tartę.

Tarta prowansalska
Ciasto:
-200g mąki
-1 łyżeczka soli
-1 łyżeczka drobnego cukru
-10g świeżych drożdży
-jajko
-2 łyżki oliwy
Nadzienie:
-mała cebula pokrojona w kostkę
-szczypta soli
-200g pokrojonego w kostkę miąższu świeżych pomidorów, uprzednio obranych
-2 ząbki czosnku
- mała cukina pokrojona w kostkę
- bakłażan pokrojony w kostkę
-jajko
- żółtko
-100 ml śmietany 12%
- garść liści bazylii
-oliwa do duszenia

Sposób przygotowania:
Drożdże rozrobić w 60 ml ciepłej wody. Mąkę, sól, cukier przesiać do miski i wlać do niej drożdże, dodać jajko i oliwę. Połączyć składniki na gładkie ciasto, które następnie nalezy wyrabiać na stolnicy, aż zacznie odstawać od ręki (około 5 minut). Wyrobione ciasto uformować w kulę i przełożyć do naoliwionej miski. Przykryć ściereczką i zostawić do wyrastania na około 40 minut.
W tym czasie można zająć się nadzieniem. Rozgrzać oliwę na patelni ( około łyżki), wrzucić cebulę, sół, podgrzewać około 4 minuty, nie rumienić! Po tym czasie dodać pomidory i czosnek i dusić kolejne 3 minuty, od czasu do czasu mieszając. Płyn powinien wyparować. Wrzucić do miski niech stygnie. Na patelni rozgrzać ponownie nieco oliwy i wrzucić cukinię i bakłażana. Dusić do miękkości, ponownie dodać pomidory i dusić kwadrans. Doprawić solą i pieprzem.
W misce rozbełtać jajko, żółtko i śmietanę, wrzucić poszarpane liście bazylii
Wyrośnięte ciasto cienko rozwałkować i wyłożyć nim formę do tarty o średnicy około 30 cm. Nałożyć ostudzone nadzienie i polać masą jajeczno śmietanową. Piec około 45 minut w temparaturze 170 st. C.
Podawać na żimno lub na ciepło.


LinkWithin

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin