niedziela, 20 grudnia 2009

Weekendowa piekarnia #56 - moje prezentowe chleby

Jako, że w tym tygodniu gospodarzę Weekendowej Piekarni, nie mogłam nie piec. Was też zachęcam. Czasu mamy dużo na tę edycję. Szczególnie polecam te chleby. Są nieco kłopotliwe, jeśli chodzi o długość listy składników. Ciasto jest rzadkie, więc początkujący mogą się nieco wystraszyć. Nie bójcie się, nie dosypujcie mąki, dajcie mu czas. Gluten zdziała cuda i ciasto nabierze pożądanej struktury. Oczywiście możecie piec je bez rafii, ale spójrzcie tylko. Czy nie byłoby Wam miło dostać taki prezent? Chleb był naprawdę pyszny i te co go dostały natychmiast skroiły cały. Drugi bochenek został w domu i wiem, że utrzymuje świeżość do trzech dni. Dodatki zatrzymują wilgoć, także mimo wyschniętej skórki, miąższ jest sprężyście miękki. Być może mogłam nieco luźniej zawiązać rafię i wypiec mocniej skórkę. Wg mnie podana temperatura pieczenia mogłaby być ciut wyższa. Bardzo, bardzo polecam. Przepis ten sam co w zaproszeniu.Chleby prezenty z gruszką
Przepis Maggie Glezer Artisan Baking

Proporcje na dwa półkilogramowe chlebki.
Czas potrzebny do ich otrzymania to 18 godzin, w tym półgodziny prawdziwej roboty.

Wieczorem na dzień przed pieczeniem przygotowujemy zaczyn i namoczkę.

Zaczyn:
-1/4 łyżeczki drożdży instant
-szklanka wody w temp. 40 st. C
-175 g mąki pszennej chlebowej
-175 g wody w temperaturze pokojowej

Drożdże wsypujemy do ciepłej wody, mieszamy i odczekujemy 5-10 minut. W tym czasie w misce mieszamy mąkę z wodą w temperaturze pokojowe, dodajemy dwie łyżki wody z drożdżami, mieszamy i odstawiamy pod przykryciem na 12 godzin. Resztę wody z drożdżami wylewamy!

Namoczka:
-17g połamanego ziarna żyta
-17 g wody

Mieszamy w miseczce i odstawiamy na noc.

Następnego dnia rano:
Ciasto właściwe:
-300g mąki pszennej chlebowej (lub mieszanki w proporcji 1:2 pszennej chlebowej i bardzo drobnej, odsianej pszennej razowej lub mąki high extraction)
-40g mąki pszennej razowej
-1/4 łyżeczki drożdży instant
-zaczyn
-namoczka
-120g letniej wody
-80g przecieru gruszkowego dla niemowląt ( nazywam je "gerberki")
-12g soli
-1/2 łyżeczki mielonego cynamonu)
-1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
-115g twardej gruszki pokrojonej w centymetrową kostkę
-60g suszonych fig pokrojonych w kostkę
-60g podprażonych orzechów laskowych, otartych ze skórki i przekrojonych na pół
-niebarwiona raffia ( do kupienia np. w empiku do wyszperania w szufladzie;-)

W misce mieszamy mąki, drożdże. Dodajemy zaczyn, namoczkę, wodę i przecier gruszkowy. Mieszamy do połączenia składników, przykrywamy i odstawiamy na 20-30 minut do autolizy.
Dodajemy sól, przyprawy i wyrabiamy na gładkie ciasto pięć minut przy pomocy miksera, ręką nieco dłużej. Ciasto będzie miękkie i lepkie. Dodajemy gruszkę, orzechy i figi i wyrabiamy, aż dobrze wymieszają się z ciastem. Zostawiamy ciasto w misce do fermentacji na 3 godziny. w tym czasie namaczamy rafię w zimnej wodzie.
Omączoną ręką wykładamy ciasto na oprószoną mąką stolnicę. dzielimy na dwie części. Z każdej formujemy kule i zostawiamy na piętnaście minut, by odpoczęło. Odgazowujemy, ponownie formujemy kule, wokół każdej zawijamy luźno rafię, jakbyśmy pakowały prezent, wiążemy na górze kokardkę. Odkładamy do wyrastania na papier do pieczenia. Przykrywamy wilgotną ściereczką i zostawiamy na półtorej godziny.
Na około 45 minut przed końcem wyrastania nagrzewany piekarnik z kamieniem do temperatury 190 st. c. A tuż przed włożeniem chleba do środka umieszczamy naczynie z gorącą wodą. Wyrośnięte chleby razem z papierem zsuwamy na kamień i pieczemy 40-45 minut. W połowie czasu pieczenia obracamy bochenki o 180 st. C.

Moja propozycja w akcji:

10 komentarzy:

  1. ojej , jak on się prezentuje , a właściwie oni bo dwa, ja juz mam wszystko do pieczenia i we wtorek będę go miałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne chlebki, chciałabym dostać taki prezent:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki prezent to chciałabym dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, piękne są! Po prostu piękne!
    :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Też już je upiekłam, choć pewnie wrzucę jakoś w okolicach końca roku wszystkie chlebowe dokonania. Prawdą jest, że doskonale się prezentują takie śliczne pakunki prezenciki, choć ciasto jest bardzo wymagające :) Z pewnością zachowam przepis w pamięci na specjalne okazje :)
    Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  6. No cudne są. Zwłaszcza to, jak wstążka się wrzyna w ciasto, tj. je kształtuje.
    A skąd się bierze to żyto? I ono nazywa się normalnie "połamane ziarno żyta"?

    OdpowiedzUsuń
  7. Tli ty tu nie strasz tym ciastem, bo nikt nie upiecze i się załamię. Chleby były pyszne moim zdaniem.

    Ptasiu kupiłam żyto całe i je kroiłam (tak, właśnie, tak) w sklepie ekologicznym. Chyba w naszym żóltym cesarzu albo w Farmie Zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo pomysłowe i na bank smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To wspaniały pomysł na prezent! Taki od serca :) Śliczne te Twoje chlebki.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie odpowiem na wszystkie pytania dotyczące składników i przepisów. Uwagi przyjmuję. Złośliwe oznaczam jako spam. Podobnie traktuje komentarze z linkiem typu zajrzyj do mnie, zapisz się do mnie, zapraszam na konkurs. Anonimie przedstaw się! Dziękuję za odwiedziny. Gospodarna narzeczona i czasem On i zawsze Ono.

LinkWithin

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin